Wyczyść

-1°C

Piecki

Wyczyść

Wilgotność: 67%

Wiatr: 6.44 km/h

  • 24 Mar 2016

    Zachmurzenie małe 6°C -1°C

  • 25 Mar 2016

    Przewaga chmur 7°C 2°C

Czy podoba Ci się nowa strona?

Tak - 66.7%
Nie - 27.8%
Nie mam zdania - 5.6%

Głosów ogółem: 18
Głosowanie w tej sondzie zakończyło się w: wrzesień 30, 2014

Muzeum


Kolekcja Walentyny Sapieha-Dermackiej od lat budzi zainteresowanie wielu osób. Przyjeżdżali do jej domu eksperci dziedziny etnografii oraz sympatycy sztuki ludowej. Tym bardziej, że jest to sztuka, która odchodzi w zapomnienie.
Prywatna galeria, a właściwie małe muzeum polskiej sztuki ludowej, stworzona została przez Panie Walentynę i Marię Dermackie. Pani Walentyna Sapieha Dermacka urodzona w Nowogródku w 1922 r., po wojnie przyjechała na Mazury. W 1958 r. osiadła na stałe w Pieckach. Od tego czasu datuje się jej fascynacja kulturą ludową i regionem. Gromadziła przedmioty
Użytku codziennego i pamiątki. Z czasem skupiła się na sztuce ludowej. Jej wieloletnia przyjaźń ze znaną rzeźbiarką ceramiczną -Władysławą Prucnal z Medyni Głogowskiej zaowocowała zbiorem dzieł artystki -jedynym w Polsce tak bogatym zbiorem zgromadzonym w prywatnej kolekcji. Częścią kolekcji są też prace innych twórców ludowych (rzeźba w drewnie i malarstwo) oraz zbiór dokumentów i rękopisów Pani Walentyny Dermackiej.
 
Po śmierci Walentyny Dermackiej w 1998 r. zbiorami opiekuje się córka – Maria Dermacka, która razem z matką pracowała przy ich gromadzeniu. Kolekcja znajduje się w prywatnym mieszkaniu i dostęp do niej jest utrudniony ze względu na życie osobiste spadkobierczyni.
Obserwacja wskazuje, że kolekcja Pani Walentyny Dermackiej ma duże znaczenie pod względem atrakcyjności, na etapie funkcjonowania jeszcze jako prywatnego muzeum. W związku z czym jest szansa na wzrost popytu w momencie stworzenia muzeum publicznego.
Wielu ekspertów, którzy odwiedzili posiadłość Pań Dermackich podkreśla dużą wartość
edukacyjną kolekcji zbiorów Walentyny Dermackiej. Kolekcja już wielokrotnie była eksponowana
w Muzeum w Mragowie i na innych wystawach. Kolekcja cieszyła się dużym zainteresowaniem nauczycieli i uczniów, a także innych osób.
Na podstawie zgromadzonych wycinków prasowych umieszczonych w kronice gminy, którą prowadziły Panie Dermackie można stwierdzić, że wśród osób odwiedzających ich dom byli eksperci i znawcy sztuki ludowej. Są to również opinie dziennikarzy i innych osób odwiedzających dom pań Dermackich (gości z kraju i zagranicy). Wypowiedzi zwracają uwagę na elementy edukacji etnograficznej oraz podkreślają, iż kolekcja stanowi cenny zbiór i cieszy
się dużym zainteresowaniem wśród znawców kultury etnograficznej,
Po śmierci Pani Walentyny Sapieha-Dermackiej zbiorami opiekowała się jej córka Maria Dermacka, jednakże martwiła się o dalsze losy kolekcji. Kolekcję zakupić chciało Muzeum im. Wojciecha Kętrzyńskiego w Kętrzynie, które w 2008 r. złożyło projekt do Ministerstwa na jej zakup.
Dyrektor Muzeum im. Wojciecha Kętrzyńskiego Izabela Mellin-Wyczółkowska uważa kolekcję za bardzo cenną pod względem naukowym, jak i artystycznym. Jest to bogaty zbiór: rzeźba ceramika, malarstwo na szkle. Oprócz tego istnieje również dokumentacja kolekcji i to jest niebywale ważne. Pisma Pani Dermackiej, scenariusze i korespondencja są świetnym uzupełnieniem archiwum.
Według Barbary Grąziewicz – Chludzińskiej, która dokonała badań etnograficznych zbiorów, jest to jedyna w Europie tak duża kolekcja prac jednej artystki ludowej. Figurki tworzone były przez Władysławę Prucnal z Medyni Głogowskiej, która robiła je według scenariuszy i szkiców Pani Walentyny Sapieha-Dermackiej. Dodatkowo pod wpływem powstałych prac Pani Walentyna pisała o nich wiersze. Cały zbiór dotyczy życia dawnej wsi. Cykle połączone są ze sobą tematycznie. Poza tym kolekcję uzupełniają rzeźby autorów pochodzących z Warmii i Mazur, i innych regionów Polski. Tym niemniej jest to duża wartość regionalna kolekcji i nie typowa .
Przekraczając próg muzeum przekraczamy barierę czasu. Zostawiamy za sobą czas obecny, wkraczając w czas ludzi przedstawianej kultury. Wtapiając się w ich rytualny czas związany z pracą, życiem codziennym i światecznym. Na tyle jest to świadomy nasz wybór, na ile chcemy w nim przebywać wciskając się w jego przestrzeń związaną z naturalnym światem zamkniętym w eksponaty. Niczym strażnicy swego czasu. Nic nam nie zagraża, wszystko jest okiełznane. Wkraczamy w czas przedstawianych postaci. Smakujemy to co działo się i mamy początek naszych nowych kartek życia. Powrót do przeszłości pozwala docenić wartość przemijania czasu, a jednocześnie wartość czasu tego, który dał nam początek. Gdy widząc kolekcję glinianych figurek Pani Walentyny Sapieha-Dermackiej, które przedstawiają różne sceny z życia i postacie, uświadamiamy sobie, że to życie nie zawsze było takie proste. Przychodzi pora dowartościowania tego co teraz posiadamy.

Autor: Izabela Kozyra-Cybulska
 
VIDEO RELACJE